Wymiana  Betzdorf /RFN  21.09.-28.09.2026

 W dniach 21.09. – 28.09.2026 odbyła się kolejna wymiana między naszą szkołą i Freiherr-vom Stein-Gymnasium w Betzdorf/ RFN. Udało się ją zorganizować po 8 latach przerwy, spowodowanej pandemią covida, wydarzeniami w Europie  oraz zmianami w naszej szkole partnerskiej. Umowę o wymianie pomiędzy szkołami  podpisali dyrektorzy obu szkół  w 1987 roku i od tego czasu wielokrotnie młodzież uczestniczyła w interesujących programach w Myślenicach i w Betzdorf. Niektóre przyjaźnie przetrwały przez lata. A jak było tym razem? Poczytajcie.

Dzień pierwszy –21września
Wyjechaliśmy z Polski 20 września około godziny 23:00. Podróż do Niemiec trwała kilkanaście godzin. Po drodze mieliśmy kilka przystanków, podczas których mogliśmy odpocząć, rozprostować nogi oraz skorzystać z toalety.
Podczas jednego z postojów podeszła do nas nieznajoma kobieta. Zwróciła się do nas po polsku, mówiąc: „Dziewczynki, nie dajcie się zwieść tęczowcom”. Następnie życzyła nam błogosławieństwa Bożego i odeszła. Była to dość nietypowa i niespodziewana sytuacja, która zapadła nam w pamięć.
Do Niemiec dotarliśmy 21 września około godziny 14:00. Po przyjeździe zostaliśmy przywitani w szkole w Betzdorf. Na miejscu czekał na nas poczęstunek przygotowany przez gospodarzy. Dostaliśmy między innymi cynamonki, babeczki oraz coś do picia. Był to miły początek naszego pobytu i okazja, żeby chwilę odpocząć po długiej podróży. Następnie przyjechali rodzice osób, u których mieliśmy zamieszkać podczas wymiany. Zabraliśmy nasze rzeczy i pojechaliśmy do ich domów. Po przyjeździe rozpakowaliśmy się i mogliśmy odpocząć po długiej podróży. Po powrocie niektórzy z nas odpoczywali po długiej podróży, a inni spędzali czas ze swoimi niemieckimi rodzinami. Rozmawialiśmy ze sobą i mieliśmy okazję lepiej się poznać.

Dzień drugi – 22 września
Drugiego dnia dotarliśmy do niemieckiej szkoły, w której zostaliśmy przywitani w poniedziałek. O godzinie 8:00 odbyło się spotkanie z panią dyrektor, która serdecznie nas przywitała. Następnie rozpoczęło się oprowadzanie po szkole. Pokazano nam między innymi łazienki, sale lekcyjne, salę gimnastyczną oraz siłownię. Zauważyliśmy, że szkoła jest bardzo nowoczesna i pod wieloma względami różni się od naszej szkoły w Polsce.
Następnie odbyły się zajęcia z lepienia z gliny. Każdy mógł wykonać coś według własnego pomysłu. Wiele osób zrobiło miseczki, a inni lepili różnego rodzaju figurki. Zajęcia były ciekawym doświadczeniem i pozwoliły nam wykazać się kreatywnością. Po zakończeniu zajęć z gliny poszliśmy na lekcje, aby zobaczyć, jak wygląda nauka w niemieckiej szkole. Mogliśmy porównać sposób prowadzenia zajęć oraz organizację lekcji z tym, do czego jesteśmy przyzwyczajeni w Polsce. Następnie zjedliśmy wspólny obiad. Na posiłek podano nam lasagne. Po obiedzie przebraliśmy się w stroje sportowe i udaliśmy się na zajęcia sportowe razem z niemieckimi uczniami. Wspólnie graliśmy w różne gry z wykorzystaniem piłki. Była to dobra okazja do integracji i spędzenia czasu razem. Na zakończenie – ścianka wspinaczkowa dla osób, które chciały spróbować swoich sił. Cały dzień był bardzo różnorodny, mieliśmy okazję zarówno poznać niemiecką szkołę i uczestniczyć w lekcjach, jak i wspólnie spędzić czas z niemieckimi uczniami. Po zakończeniu zajęć wróciliśmy do swoich domów. Mogliśmy ponownie spędzić czas z naszymi niemieckimi rodzinami, spotkać osoby z naszej szkoły, pograć w gry planszowe, zjeść wspólnie kolację, porozmawiać z nimi i lepiej się poznać. W ten sposób zakończył się drugi dzień naszej wymiany.                             Magda i Justyna                                                                            

Dzień trzeci –23września
W środę odbyła się jednodniowa wycieczka do Kolonii. Najpierw byliśmy oprowadzeni po tym wyjątkowym mieście przez panią przewodnik. Zobaczyliśmy między innymi słynną Katedrę. Oglądnęliśmy ją zarówno z zewnątrz, jak i od środka. Odwiedziliśmy też miejsce narodzin wody kolońskiej. Ten budynek to równocześnie sklep oraz muzeum, gdzie można zaopatrzyć się w pamiątkę w postaci oryginalnych perfum. Następną destynacją był bardzo popularny most z kłódkami – Hohenzollernbrücke. Podczas zwiedzania dowiedzieliśmy się również wielu ciekawych informacji o historii miasta i jego tradycjach, między innymi o karnawale i niemieckich zwyczajach. Mieliśmy także trochę czasu na zakup pamiątek. Następnie udaliśmy się do Muzeum Czekolady. Dowiedzieliśmy się, jak powstaje i jest produkowana. Bardzo ciekawym doświadczeniem było oddzielne spróbowanie składników  czekolady. Wycieczka była bardzo udana. Połączyliśmy zwiedzanie i poznawanie historii Kolonii z ciekawą wizytą w Muzeum Czekolady. Był to bardzo przyjemnie spędzony dzień, jeden z naszych ulubionych podczas wymiany w Niemczech.                                                               Oliwia, Justyna i Kasia

Dzień czwarty  – 24 września
W czwartek odbył się wyjazd na kajaki wraz z uczniami niemieckiej szkoły. O godzinie 9.30 mieliśmy zbiórkę a po chwili wyjechaliśmy. Dojechaliśmy na około 11. Po krótkim szkoleniu dotyczącym zasad bezpieczeństwa wsiedliśmy do kajaków i rozpoczęliśmy spływ po rzece Lahn.  Podczas trasy podziwialiśmy piękne widoki i świetnie się bawiliśmy. Nie obyło się bez drobnych problemów – jeden z kajaków się obrócił, a jego załoga wpadła do wody. Po dłuższej chwili płynęliśmy dalej. Po zakończeniu spływu wróciliśmy do autobusu i wyruszyliśmy w drogę powrotną.  Dzień był bardzo udany. Spędziliśmy czas aktywnie, a wspólna przygoda pozwoliła nam lepiej się poznać i zintegrować.        
Hania i Julia                                                       

Dzień piąty  – 25 września
Kolejny dzień rozpoczęliśmy tradycyjnie zbiórką przy autokarze. Wyjechaliśmy  ciekawi, co zobaczymy w mieście, do którego zmierzaliśmy – Limburga. Na miejscu przywitała nas pani przewodnik. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od mostu nad rzeką Lahn, łączącego drogę z Kolonii do Frankfurtu. Pełnił on bardzo ważną funkcję handlową, prawie każdy, kto przez niego przejeżdżał musiał płacić myto, co pozwoliło miastu się wzbogacić. Z mostu przeszliśmy na starówkę, gdzie mieliśmy okazję zobaczyć zabytkowe, jedne z najstarszych domów w Niemczech, pochodzą z XIII w. Są to tzw. domy szachulcowe, budowane z drewnianego szkieletu wypełnianego najczęściej gliną, widoczne belki tworzą charakterystyczny wygląd. Mieliśmy także możliwość wejść do piwnicy jednego z nich i zobaczyć jak działała w tamtych czasach kanalizacja. 
Kolejnym punktem do odwiedzenia była  katedra  świętach Jerzego i Mikołaja  – jest to katolicka katedra. Została wzniesiona na wysokim wzgórzu górującym nad miastem położonym nad rzeką Lahn. Można było w środku zobaczyć szczątki i historyczny grobowiec Konrada Kurzbolda, który był fundatorem tego klasztoru. Niestety nie mamy zdjęć z zewnętrznej strony katedry, ponieważ akurat jest w remoncie. 
Następnie pojechaliśmy do Bad Camberg, gdzie czekała na nas wyjątkowa atrakcja – spacer w koronach drzew. Wspinaliśmy się po ścieżce wśród drzew, podziwiając piękne widoki i krajobrazy. Była to także świetna okazja do zrobienia pamiątkowych zdjęć. Podczas trasy mogliśmy dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o przyrodzie, drzewach i liściach, dzięki specjalnym stanowiskom edukacyjnym.Na samym końcu zwiedzania dla najodważniejszych była również okazja na przetestowanie swojego lęku wysokości, można było stanąć na podeście i zobaczyć wszystkie drzewa z góry. Po zakończeniu zwiedzania wsiedliśmy  do autokaru i wróciliśmy do swoich domów, gdzie na każdego czekało już coś innego.                                      Ola, Gabrysia, Anna

Dzień szósty  – 26 września
Dnia 26 września 2026 roku, podczas naszej wymiany do Niemiec, wybraliśmy się do parku linowego w Bad Marienberg. W wycieczce brały udział wszystkie osoby uczestniczące w wymianie — my wraz z naszymi partnerami z wymiany, u których gościliśmy, a także nasze opiekunki: pani Agata Kowalska-Zahel oraz pani Julia Potaśnik.                                                          
Po przeszkoleniu z zasad bezpieczeństwa i założeniu uprzęży ruszyliśmy na trasy o różnych poziomach trudności. Pokonywaliśmy chwiejne mostki, siatki oraz wysokie zjazdy tyrolskie, które dostarczyły nam mnóstwa emocji. Wspólna wspinaczka wymagała wzajemnej pomocy i dopingu, co rewelacyjnie nas zintegrowało i przełamało bariery językowe. Czas spędzony razem w parku był pełen niezapomnianych wrażeń i świetnie nas ze sobą zbliżył. Bartek i Kuba

Dzień siódmy  – 27 września
Dzień zaczął się spokojnie, po południu miałyśmy zaplanowane spotkanie z  pięcioma dziewczynami z Polski oraz Niemkami na wspólne smażenie naleśników oraz granie w gry. Następnie o 16:00 wybraliśmy się na oficjalne pożegnanie w formie ogniska. Każdy przyniósł coś do jedzenia, grillowaliśmy kiełbaski i kurczaki. Wszystko było pyszne, a atmosfera bardzo przyjemna. Po zjedzeniu graliśmy razem w siatkówkę. Wszystkim bardzo się podobało i smakowało. Nikt się nie nudził, wszyscy bawiliśmy się razem, cieszyliśmy się wspólnie spędzonym czasem.                                                          Ania i Natalia

Dzień siódmy  – 28 września
Po sprawdzeniu ostatni raz, czy wszystko zostało spakowane, przyszedł czas na domknięcie walizek obciążonych dodatkowo pamiątkami oraz udanie się na poranną zbiórkę. Przy autobusie pożegnaliśmy się z naszymi gospodarzami, wymieniając uściski i już snując plany dotyczące ich przyjazdu do Polski. Chwilę przed odjazdem zrobiliśmy także wspólne pamiątkowe zdjęcie całej naszej grupy. Sama podróż powrotna do Polski, choć może trochę przydługa, minęła bez większych przygód – wszyscy byli nieco zmęczeni tygodniem pełnym wrażeń, ale zadowoleni z wyjazdu. Na miejsce dotarliśmy późnym wieczorem, ok. 21:30. Teraz z niecierpliwością czekamy na drugą część wymiany i okazję na ponownie spotkanie z naszymi niemieckimi kolegami, tym razem już goszcząc ich w naszych własnych domach.             Julia Potaśnik